do góry

Freelancerski nieregularnik #1

Wraz z lutym otwieram nową, nieco nieregularną serię wpisów. Zawsze piszę o fotografii, zupełnie pomijając freelancing, czy jakieś bardziej prywatne wpisy o sobie. Postanowiłam to w końcu zmienić. Długo przymierzałam się do napisania tego posta, początkowo miał być on podsumowaniem minionego roku, ale odeszłam od tego pomysłu, pozostawiając to, co minęło za mną. Chcę jednak dzielić się ciekawszymi projektami z Wami w przyszłości, dlatego mam wielką nadzieję, że na kolejną część tej serii nie trzeba będzie długo czekać.

W minionym roku zaczęłam pisać tego bloga nieco intensywniej, ale nie miałam żadnego planu działania. Nie wiedziałam, czy znajdzie jakichkolwiek odbiorców i czy ktokolwiek zechce na niego zaglądać, gdy do wyboru są setki innych, pewnie ciekawszych stron. Nie poświęciłam mu tyle uwagi, ile powinnam, bo nie liczyłam, że ktokolwiek będzie chciał czytać moje porady. Okazało się, że jest inaczej. Nie piszę zbyt często, a mimo wszystko ciągle ktoś zagląda. Pozostawiliście mi również wiele miłych komentarzy, za co bardzo dziękuję. To dla mnie wielka zachęta do dalszej pracy. Wielka frajda robić to, co się lubi i jeszcze dzielić się tą wiedzą z innymi, szczególnie, gdy okazuje się ona przydatna.

 

Kilka słów o tym, co było

Rok 2016 obfitował w wiele mniejszych i większych projektów. Ciężko byłoby mi wszystkie tutaj wymienić, dlatego pozostawiam je za sobą. Był to dość dobry i kreatywny rok. Może niekiedy trochę męczący, czasem wesoły, czasem smutny, ale ogólnie dobry. Życzyłabym sobie, by obecny nie był od niego gorszy. Po raz pierwszy po wielu latach i dość nagłej przeprowadzce, mogłam pozwolić sobie na rodzinny wyjazd i odpocząć chociaż kilka dni na Mazurach. To był bardzo miły, wakacyjny akcent, szczególnie, że zupełnie nieplanowanie wybrały się tam również moje dwie najlepsze koleżanki 🙂 Przewrotność losu sprawiła też, że przyszło mi pożegnać najbliższego przyjaciela, ale i powitać nowego. Jeśli śledziliście mój kanał na Instagramie, to zapewne wiecie o kim mowa.

Zupełnie nieoczekiwanie zmieniało się też moje życie zawodowe. Zdrowie nie pozwala mi na codzienną pracę w biurze, dlatego staram się chociaż w możliwym dla mnie czasie, poza freelancingiem, wspierać zdalnie mój ulubiony dział graficzny. Wielkie było moje zdziwienie, gdy dosłownie z dnia na dzień zostałam Team Leaderem, a ledwie kilka miesięcy później Project Managerem. To wielka przyjemność wspierać młody i zdolny zespół. Duża to odpowiedzialność i mam nadzieję, że ich nie zawiodę.

 

Plany?

Nowy rok, to dla mnie nowy rozdział. Bez przesadnych planów noworocznych. Nie lubię ich robić. Zamiast tego wolę realizować pomysły, które aktualnie przyjdą mi do głowy. Nie chcę się ograniczać, a potem czynić sobie wyrzutów, że obrałam inną drogą niż pierwotnie planowałam i czegoś nie zrealizowałam. Miniony rok nauczył mnie jak być bardziej konsekwentną i twardo realizować postawione cele, gdy się już ich podejmę. Może to też kwestia wieku. Stałam się większą minimalistką. Nie rozmieniam się na drobne. Nie marnuję czasu na ludzi, którzy są egoistyczni, toksyczni, czy fałszywi. Takie znajomości nie pozwalają czuć się szczęśliwym i nie pomagają w samorozwoju, a wręcz go hamują. Mam nadzieję, że mam już takie kontakty wyłącznie za sobą. Cieszę się, że są wśród otaczających mnie ludzi również Ci życzliwi, którzy wspierają w każdej sytuacji. To naprawdę dodaje skrzydeł.

 

Idzie nowe

Rozpoczęłam ten rok dość intensywnie. Ledwo dostrzegłam, że styczeń już minął. Postawiłam na samorozwój. Zmieniłam nazwę mojego portfolio z KarmaDesignStudio na Creative Mess – Photo & Design, ponieważ dość miałam bollywoodzkich firm weselnych, które oznaczały mnie na swoich zdjęciach. Nie mam niestety nic wspólnego z ich działalnością. Stworzyłam nowe logo, pracuję nad nową stroną i innymi gadżetami. Mam nadzieję, że już niedługo zobaczycie efekty. Póki co możecie znaleźć mnie na Facebooku, Instagramie oraz 500px. Próbowałam podziałać także z Flickr, ale nie do końca się polubiliśmy 😉 Poszerzyłam też działalność graficzną o fotografię, moje drugie hobby, z którego ciągle się dokształcam. Bo niby czemu by ich nie połączyć? Póki co niczego nie zakładam. Zobaczę jak się rozkręci. Tworzę portrety znajomym, realizuję drobne zlecenia z fotografii produktowej, próbuję sił na koncertach i w fotografii stockowej. Ponadto podjęłam się udziału w Projekcie 365 na Tookapic. Póki co chyba źle nie idzie. Codziennie wrzucam nowe zdjęcie. Ćwiczę swoją systematyczność.

Planuję też drobne zmiany wizualne na blogu i więcej postów. Od czasu do czasu podziałam też gościnnie w recenzjach filmowych. Ale o tym wkrótce. Trzymajcie kciuki, by wszystkie plany wypaliły oraz do przeczytania w kolejnej części Freelancerskiego Nieregularnika.

Creative Mess Blog

Witaj na Blogu Creative Mess. Mam na imię Sylwia, jestem freelancerem, grafikiem komputerowym i fotografem amatorem. Piszę przede wszystkim o fotografii i życiu grafika, ale mam nadzieję, że każdy znajdzie tu jakąś cząstkę dla siebie. Zapraszam do odwiedzin!

  • Ostatnia fotka z bzami  Kolejne dopiero za rok lilachellip
  • Wiosna miaa swoje uroki spring wiosna lato bez lilac lilacshellip
  • Mj rekwizyt fotograficzny  bez kwiaty flowers wazon szko glasshellip
  • Nowe zdjcia na fejsie Zapraszam httpfbmeCreativeMessPL meblebartu meblebartu wood woodenboxhellip
  • Nowe zdjcia na fejsie Zapraszam httpfbmeCreativeMessPL meblebartu meblebartu wood woodenboxhellip
  • Nowe zdjcia na fejsie Zapraszam httpfbmeCreativeMessPL meblebartu meblebartu wood woodenboxhellip
  • Nowe zdjcia na fejsie Zapraszam httpfbmeCreativeMessPL creativemesspl box woodenbox lilachellip
  • Nowe zdjcia na fejsie Zapraszam httpfbmeCreativeMessPL creativemesspl pendrive woodenpendrive lilachellip

Kontynuując oglądanie strony, zgadzasz się z polityką Cookie. Więcej informacji

Ustawienia cookie sprawiają, że strona i oczekiwane przez Ciebie informacje, mogą być dostarczane w najlepszy możliwy sposób. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się ze stroną: http://www.blog.karmadesignstudio.pl/polityka-cookies/ i kliknij "akceptuj".

Zamknij